Montaż wielu termometrów do bufora.

Dzięki temu, że bufor jest zbiornikiem pionowym, dochodzi w nim do warstwowego rozkładu ciepła. Woda gorąca ma

mniejszą gęstość i wypełnia górną część bufora, z kolei woda chłodna mając większą gęstość, zajmuje dolną część


bufora. Ponieważ zbiornik jest pionowy, to w prawidłowo skonstruowanym buforze i prawidłowo zainstalowanym, nie


dochodzi do mieszania wody. Tak rozdzielona woda mogłaby stać dość długo, gdyby nie straty przez izolację bufora.


Ilość zgromadzonego ciepła można wyrazić jako iloczyn objętości wody i temperatury. Ponieważ objętość wody jest


stała, to zmiany ilości ciepła obserwujemy przez zmiany temperatury.

W buforze o objętości użytkowej 1100 litrów, który podgrzewany jest do 95oC i zasila instalację temperaturą 43oC,

można zgromadzić około 240 MJ energii cieplnej. Zatem jeśli dom traci przez godzinę 10 MJ, to zgromadzonego w


buforze ciepła wystarczy na całą dobę.

Schematyczny rysunek pokazuje przekrój bufora. Na czerwono zaznaczono wodę gorącą, a na niebiesko wodę chłodną.

Rysunek przedstawia sześć różnych poziomów wypełnienia ciepłem, a każda z sytuacji oznaczona jest nr od 1 do 6.


Jeśli zastosujemy w buforze tylko jeden termometr na wysokości „A”, to ten termometr w każdej z sześciu sytuacji


pokaże nam, że w buforze jest gorąca woda. Niestety w sytuacji nr 6 tego ciepła starczy tylko na około godzinę, mimo że


termometr pokazuje, że w buforze jest gorąca woda. W każdej z pozostałych sytuacji, ciepła starczy na dłużej niż


godzinę, ale z jednego termometru nie dowiemy się na ile czasu może tego ciepła starczyć.

Jeśli zastosujemy w buforze dwa termometry: jeden na wysokości „A”, a drugi na wysokości „E”,

to również wtedy dowiemy się tyle samo, co mając tylko jeden termometr na górze. Różnica będzie jedynie w jednej


sytuacji, gdy bufor zostanie całkowicie wypełniony gorącą wodą i wtedy dowiemy się, że ciepła starczy na całą dobę.


Dołożenie trzeciego termometru na wysokości „C” powoduje, że zaczynamy wiedzieć więcej. Tym niemniej przy trzech


termometrach sytuacja 1, 2 i 3 niczym się od siebie nie różną, podobnie jak sytuacja 4, 5 i 6. W pierwszych trzech


sytuacjach (1-3) odczytamy, że ciepła jest na więcej niż pół doby, a w trzech kolejnych (4-5), że ciepła jest na mniej niż


pół doby.

Dopiero zainstalowanie pięciu termometrów powoduje, że nasza orientacja co do ilości ciepła zaczyna się zwiększać.

Dzięki termometrowi na wysokości „B” dowiadujemy się, że w sytuacji nr 4 ciepła starczy na co najmniej 1⁄4 doby. Z


kolei odczyt termometru na wysokości „D” powie nam, że w sytuacji nr 2 ciepła starczy na co najmniej 3⁄4 doby, a w


sytuacji nr 3, że na 3⁄4 doby już nie starczy.


Użytkownik bufora powinien wiedzieć, ile ciepła jest zgromadzone w buforze i kiedy zacząć uzupełniać to ciepło. Jest to


szczególnie istotne przy zasilaniu bufora z kotła na drewno lub kominka, gdyż one same się nie włączą i potrzebujemy


wiedzieć, kiedy rozpalić, żeby nie dopuścić do sytuacji, gdy w buforze nie ma ciepła.

Jak widać ilość termometrów ma ogromne znaczenie dla orientacji poziomu wypełnienia bufora ciepłem.

Gdy w buforze jest tylko jeden termometr na samej górze, to o tym że ciepło w buforze się kończy dowiemy się zbyt


późno. Jeśli nie zauważymy tego w odpowiednim czasie, a przecież nikt nie stoi w kotłowni przy buforze, to dowiemy


się o tym, gdy w domu zacznie robić się chłodniej.

Czy dodanie drugiego termometru na samym dole pozwoli wiedzieć więcej? Raczej niewiele. Ten dolny termometr

pokaże jedynie wzrost temperatury, gdy naładujemy bufor do pełna. To też ważna informacja i oznacza, że należy


zakończyć spalanie drewna. Tylko jak je zakończyć, gdy właśnie załadowaliśmy kocioł drewnem do pełna.


Właśnie do tego, żeby wiedzieć ile ciepła jeszcze mamy w buforze, a także ile jeszcze możemy zmieścić, służy większa


liczba termometrów, pozwalająca zorientować się, gdzie przebiega granica między wodą ciepłą, a zimną.